Klauzule niedozwolone.

Jesteś przedsiębiorcą uważaj na to co zamieszczasz w regulaminach. Jesteś konsumentem – znaj swoje prawa.

Klauzule niedozwolone lub też abuzywne możemy spotkać nie tylko w regulaminach sklepów internetowych ale też m.in. w regulaminach firm pożyczkowych, umowach zawieranych z bankami, ubezpieczycielami, na siłowni, basenie czy w szkole tańca.

O klauzulach niedozwolonych możemy mówić wyłącznie wtedy gdy jedną strona umowy jest przedsiębiorca a drugą konsument. Jeśli osoba fizyczna zawiera umowę z inną osobą fizyczną, to postanowienia zawarte w takiej umowie, choćby były niekorzystne dla kupującego, nigdy nie zostaną zakwalifikowane jako abuzywne.

Klauzule, o których mowa mają chronić słabszą stronę, czyli konsumenta, przed rozwiązaniami narzuconymi przez przedsiębiorcę.

Pamiętaj jednak, że jako klauzule niedozwolone nie będą traktowane takie postanowienia umowy, które dotyczą głównych świadczeń stron, czyli np. ceny za usługę czy towar.

Zgodnie z zasadą rozszerzonej skuteczności kontroli abstrakcyjnej, wpis do rejestru niedozwolonych klauzul umownych, skutkuje zakazem stosowania postanowienia w odniesieniu nie tylko do podmiotu, wobec którego zostało wydane orzeczenie będące podstawą wpisu, ale również do wszystkich przedsiębiorców stosujących wzorce umów w obrocie z konsumentami.

Na dzień dzisiejszy klauzul zarejestrowanych przez Urząd Ochrony Konsumentów i Konkurencji jest już 6943. Jeśli masz jakieś wątpliwości czy nie jesteś zmuszany do zawarcia umowy niezgodnej z prawem lub jako przedsiębiorca masz wątpliwości co do zapisów w swoich regulaminach, zajrzyj do urzędowego rejestru, który znajduje się TUTAJ. Po ściągnięciu rejestru w formacie pdf bardzo łatwo szukać interesującego nas zapisu np. po słowie. W internetowym rejestrze przydatne jest sortownie wg. branż.

Jak już wspomniałem klauzule możemy spotkać w każdej dziedzinie. Często stosowane są w umowach pożyczki czy kredytu. Jednymi z najczęściej stosowanych klauzul abuzywnych są:

Klauzula 1095 „Opłata przygotowawcza za przygotowanie i zawarcie niniejszej umowy (…) jest bezzwrotna”

Klauzula 4114 „Opłatę przygotowawczą za przygotowanie i zawarcie niniejszej umowy pożyczki strony zgodnie ustaliły na 5% wartości pożyczki”

Klauzula 1239 ” W razie wypowiedzenia umowy składka za niewykorzystany okres ubezpieczenia podlega zwrotowi tylko wtedy, gdy w okresie ubezpieczenia nie wystąpiła szkoda, za którą Ubezpieczyciel wypłacił lub zobowiązany jest do wypłacenia odszkodowania”

Klauzule abuzywne spotkać możemy również spędzając czas wolny. UOKiK zakwestionował już wielokrotnie niezgodne z prawem klauzule, w których organizatorzy bezprawnie przyznawali sobie prawo do niezwracania pieniędzy za niezrealizowane usługi: niewykorzystane lekcje tańca, pływania, wcześniejsze opuszczenie parku wodnego czy stoku narciarskiego.

Klauzula nr 358, „Nie wykorzystywanie któregokolwiek ze świadczenia zawartego w umowie z woli klienta nie upoważnia do zwrotu wpłaconej kwoty”

Klauzula nr 748 „Opłaty za niewykorzystane lekcje nie podlegają zwrotowi”

Klauzula nr 3647 ” Spółka zastrzega sobie możliwość nieodpłatnego wykorzystania wizerunku, nagrania Klienta-Uczestnika do celów marketingowych (katalogi, foldery, strony www i inne publikacje) pod warunkiem, że fotografia, nagranie zostało wykonane w trakcie trwania imprezy (…)”

Klauzula nr 4420 „Spółka nie ponosi odpowiedzialności za uszkodzenia strojów kąpielowych na hali basenowej”

Kary za stosowanie klauzul niedozwolonych nie są niskie. Niestety niektórym instytucjom opłaca się je stosować nawet pomimo płacenia kar.

Dlaczego biblioteki dochodzą kar za przetrzymywanie książek ?

Ostatnio głośno się zrobiło w mediach o dochodzeniu przez biblioteki kar za przetrzymywanie książek. Pisała o tym również nasza lokalna prasa. Zupełnie nie rozumiem dlaczego kwestie te budzą tyle emocji wśród czytelników. Logiczne wydaje się, że jeżeli istnieją zasady wypożyczania książek i sankcje za ich nieprzestrzeganie to można się spodziewać ich egzekwowania.

Książki wypożyczamy za darmo. Ale czy biblioteki mają te książki rozdawać ? Bo przecież jeśli zaakceptujemy ich przetrzymywanie bez jakiejkolwiek sankcji to taka będzie konsekwencja tego stanu rzeczy.

To są jak uważam kwestie oczywiste. Chciałem jednak, krótko napisać o czymś chyba jednak mniej znanym większości osób – o aspekcie prawnym i nie mam tu na myśli tylko zasady dotrzymywania umów jaką jest również wypożyczenie książki.

Otóż pamiętaj, że biblioteki nie mogą dowolnie decydować o odstąpieniu od dochodzenia kar. Na podstawie ustawy o finansach publicznych biblioteki będąc gminnymi instytucjami kultury stanowią jednostki sektora finansów publicznych i obowiązuje je tzw. dyscyplina finansów publicznych czyli szczególne zasady dbania o środki jakimi dysponują. Naruszeniem dyscypliny finansów publicznych jest m.in. niezgodne z przepisami umorzenie należności, odroczenie jej spłaty lub rozłożenie spłaty na raty albo zaniechanie ich dochodzenia.

Nie oznacza to, że nie można kar umarzać, rozkładać na raty czy odraczać ich spłaty. To wszystko jest możliwe ale zgodnie z pewnymi zasadami. Jeśli problem dotyczy Ciebie, zapytaj o te zasady, o sposób składania wniosku i jego rozpatrywania. Z pewnością każda biblioteka ma na tę okoliczność stosowne procedury – zarządzenie, regulamin itp.

Biblioteki nie mają wyjścia, muszą regulaminowych kar dochodzić. Jedne wynajmują w tym celu firmy windykacyjne, inne robią to we własnym zakresie, część zleca radcom prawnym czy adwokatom a część po prostu sprzedaje wierzytelności tracąc tym samym jakikolwiek wpływ na sposób dochodzenia tych należności.

Pytanie: jaki sposób jest najmniej uciążliwy dla dłużnika, pozostawiam otwarte.

UWAGA dziura w drodze.

Zima powoli się kończy. Jak co roku po zimie nasze drogi podziurawione jak szwajcarski ser. Czemu zawsze po zimie drogi są w tak fatalnym stanie?  Odpowiedzialna za dziury po zimie jest…….woda. Dlaczego ? Bo zamarznięta woda zwiększa swoją objętość o ok. 10%…..
Tyle z lekcji fizyki.

Winna woda ale odpowiedzialność za utrzymanie dróg spoczywa na jej zarządcy. Do zarządcy drogi, należy m.in. przeprowadzanie okresowych kontroli stanu dróg, utrzymanie nawierzchni, chodników, wykonywanie interwencyjnych robót utrzymaniowych i zabezpieczających. Zatem jeżeli urwałeś koło, wygiąłeś felgę lub uszkodziłeś zawieszenie wjeżdżając w dziurę, możesz domagać się odszkodowania od zarządcy drogi.

Co zrobić w razie takiego zdarzenia ?

Wezwij policję, spisz nazwisko, adres i nr telefonu świadków, jeśli tacy byli na miejscu zdarzenia. Gdy przyjedzie policja zażądaj, by przesłuchała świadków i spisała notatkę. Zrób zdjęcia z miejsca zdarzenia, kilka ujęć dziury w drodze z różnej perspektywy (tak, żeby dało się rozpoznać miejsce) i zbliżenia a także zdjęcia uszkodzeń samochodu. Jeśli odpadły od niego jakieś części, również je sfotografuj w miejscu w którym leżą.

Następnie konieczne będzie ustalenie, kto jest zarządcą drogi, na której uszkodziłeś samochód. O tym zapewne dowiesz się już na miejscu, od policji. Jeśli nie, musisz to ustalić sam.
W odniesieniu do dróg krajowych zarządcą jest Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad, natomiast dla dróg wojewódzkich, powiatowych i gminnych funkcję tą sprawuje odpowiednio zarząd województwa, powiatu lub wójt ew. burmistrz. Drogi powiatowe sprawdzisz TUTAJ na stronie Powiatowego Zarządu Dróg w Chrzanowie

Niestety na stronach naszych Gmin nie znalazłem już takich jasnych wykazów Na stronie Gminy Babice po kliknięciu w link WYKAZ DRÓG wyświetla się informacja, że strona nie istnieje. Na stronie Gminy Alwernia jest wykaz z 2015r. można go przeglądnąć TUTAJ. Na stronach Trzebini, Chrzanowa i Libiąża nie doszukałem się wykazów.

Wykaz dróg krajowych znajdziesz TUTAJ.  Oczywiście może też się zdarzyć, że jesteś na drodze prywatnej np. osiedlowej, za którą może odpowiadać spółdzielnia, wspólnota itp.

Kiedy ustaliłeś już do kogo należy droga, musisz złożyć stosowny wniosek. GGDKIA udostępnia go TUTAJ, Powiatowy Zarząd Dróg w Chrzanowie TUTAJ. Na stronach Gmin wniosków nie znalazłem, jeśli nie udostępniają swojego wniosku to można wykorzystać ten z PZD. Wniosek taki odpowiada wymaganiom ubezpieczyciela, który ubezpiecza odpowiedzialność zarządcy a te są podobne w większości towarzystw ubezpieczeniowych.

Do wniosku potrzebne będą Ci załączniki tj. kopia prawa jazdy kierowcy, kopia dowodu rejestracyjnego pojazdu, notatka policji z miejsca zdarzenia, zeznania świadków, zdjęcia z miejsca zdarzenia. Wniosek możesz też złożyć bezpośrednio do ubezpieczyciela jeśli jest znany. Konieczne będą zapewne oględziny więc lepiej sam zapytaj o kontakt do ubezpieczyciela i zadzwoń umówić się na nie.

Jeśli Ubezpieczyciel odmawia odszkodowania, możesz wystąpić o ponowne rozpatrzenie sprawy lub wnieść pozew do sądu.

Na wystąpienie do sądu masz trzy lata od dnia, w którym dowiedziałeś się o podmiocie odpowiedzialnym za uszkodzenia auta. Termin ten nie może być jednak dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę.

Żródło grafiki: Karolina Kabat, Flickr, CC BY-ND 2.0

Jest ratunek dla niektórych osób obciążonych kosztami leczenia przez NFZ !!!

Pierwszy wpis będzie ogólny ale bardzo ważny. Wiem, że w Naszym powiecie problem dotknął wielu osób.

Ponad 2 lata temu rozpoczęła się akcja dochodzenia przez Narodowy Fundusz Zdrowia opłat za świadczenia zdrowotne od pacjentów, którzy nie byli ubezpieczeni a w wyniku wadliwego działania systemu sprawdzania tytułu do tych świadczeń, nawet o tym nie wiedzieli. W efekcie po latach dowiedzieli się, że muszą zapłacić kilkanaścia a czasem nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych za leczenie, z którego skorzystali.

Sytuacja była o tyle bulwersująca, że szereg osób żyło w przeświadczeniu, że takie ubezpieczenie posiada bo np. małżonek pracuje i zgłaszał członków rodziny do ubezpieczenia u swojego pracodawcy. Otóż przykładowo gdy ten członek rodziny np. zarejestrował się jako bezrobotny to ubezpieczany był przez Urząd Pracy i automatycznie „wypadał” z ubezpieczenia członka rodziny. Następnie po utracie statusu bezrobotnego tracił tytuł ubezpieczenia z Urzędu Pracy ale już nie uzyskiwał automatycznie, z powrotem, ubezpieczenia u np. pracującego małżonka. Cała sytuacja w moim przekonaniu wynikała z braku rzetelnej informacji.

Sprawa dotyczyła też np. uczących się dzieci osób ubezpieczonych, które po prostu zapomniały dokonać takiego zgłoszenia.

Na całe szczęście 12.01.2017r. weszła w życie nowelizacja ustawy o świadczeniach z opieki zdrowotnej i osoba, która w momencie korzystania ze świadczeń zdrowotnych spełniała przesłanki do bycia osobą ubezpieczoną, ale nią nie była, nie będzie musiała zwracać poniesionych przez Narodowy Fundusz Zdrowia kosztów swojego leczenia.

Warunkiem jest jednak „wsteczne” zgłoszenie do ubezpieczenia zdrowotnego

Czas na „wsteczne” zgłoszenie to 30 dni od dnia skorzystania ze świadczeń opieki zdrowotnej albo 30 dni od poinformowania przez Fundusz o wszczęciu postępowania administracyjnego w zakresie obowiązku poniesienia kosztów świadczeń zdrowotnych.

Najważniejsze jest jednak to, że w terminie do 90 dni od wejścia ustawy w życie – nie będą wszczynane lub będą umarzane już wszczęte postępowania administracyjne pod warunkiem „wstecznego” zgłoszenia do ubezpieczenia.

JEŚLI SPRAWA DOTYCZY CIEBIE, NIE ZWLEKAJ TERMIN JUŻ BIEGNIE !